Oferta
Osoby, które znają tę wyspę, z pewnością potwierdzą te słowa: „Martynika to najlepsza gwarancja, że wakacje będą udane”. Rajskie plaże, las tropikalny, serdeczność i gościnność tubylców... to miejsce zaspokoi pragnienia każdego podróżnika, niezależnie od tego, jakie są jego oczekiwania.
Proponujemy wiele możliwości programowych od wycieczki pieszej, poprzez rajd samochodowy do rejsu jachtem. Od prywatnego apartamentu przez prywatną willę z basenem po luksusowy hotel. Od canioningu w sercu lasu tropikalnego po shopping w centrum stolicy. Od zwiedzania rumiarni, do odkrywania mangrowców kajakami czy przejażdżki konnej wzdłuż plaż. Od lokalnej kuchni po wykwintne francuskie kolacje.
Nasza oferta skierowana jest do osób, które zarówno pragną aktywnie spędzić czas, jak i poleniuchować na bezludnej plaży w cieniu palm.
Tylko i wyłącznie czlonkowie naszego stowarzyszenia mogą korzystać z uslug i serwisów przez nas proponowanych
- Status członka stowarzyszenia „Słoneczna Martynika” jest imienny i otrzymywany na rok po opłaceniu składki wysokości 50 euro. Dla niepełnoletnich stawka wynosi 30 euro jeśli rodzice są już naszymi członkami.
- Oferta skierowana wyłacznie do żeglarzy - jednorazowy serwis transferowy i/lub organizacji wycieczki ostatniego dnia przed wylotem z Martyniki- wpisowe wysokości 5 euro/osoby
- Pomoc opiekuna i tłumacza jest odpłatna i wynosi: 150 euro/dzień, 80 euro/pół dnia
Comments
Na Martynice spędziłam 2 tygodnie i zdecydowanie zostałabym tam dłużej. Ledwo zdążyłam przyzwyczaić się do upału, przestrzeni i pięknych krajobrazów, a już musiałam wracać do domu. Żal było opuszczać to cudne miejsce, tym bardziej, że jeszcze wiele atrakcji pozostało do sprawdzenia :) Wierzę jednak, że nie był to mój ostatni wypad na Karaiby.
Na szczęście urok tej wyspy pełnej kwiatów, różnorodnych plaż i ciekawych ludzi działa do teraz. I, co ważne, nawet jeśli nie lubicie wylegiwać się na słońcu, nie będziecie się nudzić. Skłonna jestem nawet przyznać, że doba jest tam za krótka.
Niestety, polskojęzyczne przewodniki po Karaibach są dość słabe, więc jeśli chcecie dobrze poznać Martynikę, warto skorzystać z pomocy "miejscowych".
Dzięki Gosi zobaczyliśmy/przeżyliśmy przynajmniej 2 razy więcej niż się spodziewaliśmy. Jej wiedza, organizacja i entuzjazm są naprawdę godne polecenia.
Gosiu - jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI za wszystko!
To były niesamowite wakacje! Mimo całkiem długiego czasu spędzonego na Martynice zostało wiele atrakcji, z powodu których warto tam wrócić.
Wachlarz możliwośći jest tak szeroki, że chyba każdy znajdzie tam coś dla siebie.Polecam zarówno korzystanie z uroków bajecznych plaż, jak i wypady w gąszcz lasu tropikalnego!
Choć w byłam w cieszącej się złą sławą porze deszczowej (wg mnie niesłusznie bo bilety lotnicze generalnie są tańsze, jest spokojniej, żeglując niektóre wyspy na Grenadynach mieliśmy tylko dla siebie, temperatura wody jest wyższa- jest sporo plusów) wrażenia były niesamowite.
Miejscowa kuchnia, egzotyczne owoce i warzywa, słonko, piękno przyrody, radośc i entuzjazm ludzi- to wszystko sprawiało, że czułam jakbym przeniosła się do innego świata.
Bardzo dziękuję Pani Gosi za ciepło, zaangażowanie, wiedzę i pozytywną energię, którą promieniuje :) Było świetnie!
To wszystko prawda. Martynikę odwiedzałam juz dwukrotnie:pierwszy raz latem, drugi raz w lutym. Zawsze było super- ciepłe i turkusowe morze, gorący klimat- uwielbiam ciepło a Martynika to gwarantuje przez cały rok. W zasadzie dwutygodniowy pobyt to zbyt krótko, aby zobaczyć tą różnorodność atrakcji. Nie wiem co bym bardziej polecała- wycieczkę wodospadem ( było super!!!) w lesie tropikalnym, czy atrakcje wodne tzn nurkowanie lub pływanie kajakiem po morzu. Serdecznie zachęcam i dziękuje Gosi za tak profesionalne przygotowanie wycieczek po Martynice
Bylem, widzialem, z wielka niechecia wracalem do domu.
Wycieczke katamaranem trzeba przezyc conajmniej raz w zyciu, nawet jesli ma sie slaby zoladek :) Do teraz pamietam te bujania i cala frajde z tego, cos niezwyklego.
Dalej St Lucia. Nasz przewodnik byl niesamowity. Przywiozl nam na katamran kolacje dla conajmniej 12 osob, gdzie nas bylo 6. Przy wizytach na wulkanie czy przy wodospadach zawsze przynosil jakies miejscowe specjaly, ktore notabene byly bardzo dobre. Bardzo zyczliwy czlowiek. Kiedy chcielismy wejsc do ktoregos z miejscowych sklepow, nie robil problemu, a wrecz pokazywal nam, ktore sa lepsze.
Sama Martynike wspominam rownie milo, jak nie bardziej. Wszystkim milosnikom wspinaczki i sportow tego typu polecam wycieczke do wodospadu Didier, gdzie do glownego wodospadu idzie sie ok. godzine, mozna pojsc samemu, ale fajnie jak jest ktos do towarzystwa. Droga nie jest trudna, ale jest pare miejsc wymagajacych wiekszego wysilku. Ten wodospad jest dobry dla ludzi, ktorzy lubia sie zmeczyc i nie przeszkadza im dluga droga.
Kolejny wodospad, ktorego nazwy nie przytocze, znajduje sie niedalek St. Pierre. Tam idzie sie z przewodnikiem, gdyz droga jest trudniejsza, lecz idzie sie krocej. Ten wodospad, z kolei, jest dobry dla osob, ktora nie lubia dlugich i meczacych wycieczek.
Trzeba tez odwiedzic kolorowe targi w Fort-de-France, gdzie jest pelno pareo, koszul, lokalnej bizuterii.
Jest wiele atrakcji, ktorych doswiadczylismy, ale za duzo by o nich opowiadac, trzeba to przezyc samemu. Polecam te wyspe kazdemu, bo mozna spedzic czas lepiej niz w niejednym kurorcie w Europie.